Aleście się zagdakali. A facet z Poznania miał szeroki ale nie ograniczony dostęp. W momencie gdy zgłosił temat pracy doktorskiej i miał promotora i sponsora to dostał poszerzony dostęp do dokumentów. Wystarczy, że podał w materiałach wykaz wszystkich krótkofalowców z tamtych lat i już miał dostęp. Pytanie czy miał prawo publikować uzyskane dane? Ale to już temat na inną bajkę.
JAK
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)