Zakupiłem wtyki N na kabel CNT400 firmy Rosenberger. Zaciskane. I spotkała mnie niespodzianka. Mianowicie środkowy pin jest niedemontowalny. A przynajmniej tak mi się wydaje. Siedzi w środku i ani drgnie. W instrukcji montażu producenta nie ma nic o tym, że ów pin jest zaciskany czy lutowany. Wygląda na to, że zwyczajnie drut gorącej żyły się wtyka do pinu, oplot zaciska i już... I teraz tak się zastanawiam. Zawsze spotykałem piny zaciskane lub lutowane. Czy takie włożenie gorącej żyły do pinu bez lutowania czy zaciskania to dobry pomysł? Ktoś się z tym spotkał? Jak sądzicie? Jak będzie z trwałością takiego połączenia?
Link do instrukcji:
https://www.kabeltechnika.pl/dat/kabeltechnika/31274-sposob_montazu.pdf
Link do karty produktu"
https://www.kabeltechnika.pl/dat/kabeltechnika/31274-specyfikacja.pdf
Link do instrukcji:
https://www.kabeltechnika.pl/dat/kabeltechnika/31274-sposob_montazu.pdf
Link do karty produktu"
https://www.kabeltechnika.pl/dat/kabeltechnika/31274-specyfikacja.pdf
Zbyszek (ale i tak znajomi mówią mi Iks) Vy 73! Yaesu FT-100D, Yaesu FT2DE, EFHW, COMET GP9N na Andrew CNT400, Modem Rigexpert TI-8