SP8TDX pisze:
Taaaaak, to złe PZK knebluje, wiąże, zabrania. Wszyscy pozostali są OK.
Środowisko spoza PZK zawsze spotyka się w miłej atmosferze. Spotkania, dyskusje kończą się konstruktywnymi wnioskami, opracowanymi i realizowanymi planami zgodnie z wolą całego środowiska.
Nie ma kłótni, obrażania się o byle co, spektakularnych odejść lokalnych liderów i innych dziecinnych zachowań.
Problem polega na braku umiejętności wypracowywania kompromisów, nieuzasadnionym poczuciu jakiejś wyjątkowości czy wypełniania misji przez niektórych indywidualistów itd.
Taaaaak, to złe PZK knebluje, wiąże, zabrania. Wszyscy pozostali są OK.
Środowisko spoza PZK zawsze spotyka się w miłej atmosferze. Spotkania, dyskusje kończą się konstruktywnymi wnioskami, opracowanymi i realizowanymi planami zgodnie z wolą całego środowiska.
Nie ma kłótni, obrażania się o byle co, spektakularnych odejść lokalnych liderów i innych dziecinnych zachowań.
Problem polega na braku umiejętności wypracowywania kompromisów, nieuzasadnionym poczuciu jakiejś wyjątkowości czy wypełniania misji przez niektórych indywidualistów itd.
Zapewne w jak i poza są wielogodzinne tyrady i dyskusje, lecz jest parę detali, które jednak zmieniają optykę postrzegania organizacji.
O ile te mniej formalne lub dopiero rodzące się jak środowisko EmComm z góry zakładają otwartość, o tyle PZK domyka się jak może na głosy z zewnątrz. Opinia JMRa rzucona na tym spotkaniu nie jest odosobniona tak w OT jak i w ZG, nie bierze się pod uwagę prawie zupełnie ludzi z zewnątrz, którzy mogą przecież być potencjalnymi członkami i po ugruntowaniu swojej opinii przy obustronnej dyskusji w końcu dostrzegą potrzebę przynależności i zapłacą składki. Gdzie tu cele statutowe ?
§3
1.) .... rozwijania
kontaktów i współpracy między społeczeństwami oraz działalności wspomagającej technicznie,
szkoleniowo, informacyjnie lub finansowo organizacje oraz podmioty realizujące zadania z zakresu
działalności pożytku publicznego
Mariusz gdzie ty tu widzisz to wspomaganie i rozwijanie kontaktów ?
Jeśli coś nie dzieje się odgórnie z inicjatywy partii jest z góry skazane na niepowodzenie i "be", nic tylko my i my i w kółko dziwna retoryka w stylu JMR-a czy HQJ-ta, a jak się poczyta wewnętrzną korespondencję na grupie PZK to włos staje dęba. Czytałeś kiedyś co tam się odp&^% ? Jak kiedyś to wypłynie w jakiejkolwiek formie to ta organizacja zniknie.
Nie życzę tego oczywiście PZK, sam jestem członkiem i działam na rzecz lokalnej społeczności, ale realnie w klubie, od tzw. działactwa trzymam się z daleka. To tylko przepalanie energii na rzeczy które nic nie wnoszą, jak monolog smutnego pana z nagrania.
Before Twitter and Facebook, there was Morse code