NOCNNIAK pisze:
Ale ja nie piszę o wymiarze teologicznym, tylko o logicznym.
Jeśli rodzice dziecka nie uznają ideologii KK, to chyba byłoby logiczne, że KK nie powinien zgadzać się na obrzędy, w których ci rodzice decydują.
Oczywiście wiem, że KK robi to tylko dla pozyskania kolejnego "wiernego", ale takie pozyskiwanie nie ma nic wspólnego z logiką.
SP1ARE pisze:
Wartość logiczna ma dwa stany, prawda i fałsz, więc nie wiem jak to odnieść do twojej wypowiedzi.
Chrzest, to akt nawrócenia i oczyszczenia z grzechów w chrześcijaństwie. KK to tylko instytucja, która nie ma monopolu na ten akt.
De facto chrztu może dokonać na innym człowieku każdy chrześcijanin.
Ale nie chcę wchodzić w spory teologiczne, bo to nie miejsce do tego.
NOCNNIAK pisze:
Jeśli chodzi o wartość logiczną, to jest dokładnie taka sama jak chrzczenia dzieci, których rodzice nie uznają wytycznych KK.
Jeśli chodzi o wartość logiczną, to jest dokładnie taka sama jak chrzczenia dzieci, których rodzice nie uznają wytycznych KK.
Wartość logiczna ma dwa stany, prawda i fałsz, więc nie wiem jak to odnieść do twojej wypowiedzi.
Chrzest, to akt nawrócenia i oczyszczenia z grzechów w chrześcijaństwie. KK to tylko instytucja, która nie ma monopolu na ten akt.
De facto chrztu może dokonać na innym człowieku każdy chrześcijanin.
Ale nie chcę wchodzić w spory teologiczne, bo to nie miejsce do tego.
Ale ja nie piszę o wymiarze teologicznym, tylko o logicznym.
Jeśli rodzice dziecka nie uznają ideologii KK, to chyba byłoby logiczne, że KK nie powinien zgadzać się na obrzędy, w których ci rodzice decydują.
Oczywiście wiem, że KK robi to tylko dla pozyskania kolejnego "wiernego", ale takie pozyskiwanie nie ma nic wspólnego z logiką.
Dlatego uważam, że osoba która chce przyjąć chrzest, powinna być dorosła. Chrzesz dziecka jest decydowaniem o najważniejszej rzeczy w życiu za niego.