sp9eno pisze:
Zacznę od końca.
Organizacja powstała kiedyś z wielu powodów, w tym 2 poważnych, istotnych.
1.walka o prawa i interesy krótkofalowców
2.usprawnienie potwierdzania QSL
Ty w tym co napisałeś ZAKŁADASZ DOMYŚLNIE, ze obecny stan prawny dotyczący krótkofalarstwa
nie zmieni się do końca świata.
Ale to założenie mylne, wręcz naiwne.
Pokazuje to zarówno dotychczasowa historia krótkofalarstwa jak i historia w ogóle.
No takie jest życie.
Nawet obecnie UKE często stosuje takie sztuczki, ze w sprawach niewygodnych mówi:
najpierw ustalcie wspólne stanowisko a potem będziemy rozmawiać.
A jak nie to wprowadzimy swoje rozwiązanie.
Na razie mamy dużo.Niektórzy z nas chcieli by więcej.
Ale możemy też mieć mniej.
Bo administracja państwowa może nam z dnia na dzień zabrać dowolne pasmo,
dwa, albo wszystko.To mało prawdopodobne ale możliwe.
Zmierzam do tego, że dopóki będzie w sferze publicznej istniało i legalnie funkcjonowało
krótkofalarstwo, to do kontaktów z administracją ZAWSZE będzie potrzebna wspólna
reprezentacja.
Zacznę od końca.
Organizacja powstała kiedyś z wielu powodów, w tym 2 poważnych, istotnych.
1.walka o prawa i interesy krótkofalowców
2.usprawnienie potwierdzania QSL
Ty w tym co napisałeś ZAKŁADASZ DOMYŚLNIE, ze obecny stan prawny dotyczący krótkofalarstwa
nie zmieni się do końca świata.
Ale to założenie mylne, wręcz naiwne.
Pokazuje to zarówno dotychczasowa historia krótkofalarstwa jak i historia w ogóle.
No takie jest życie.
Nawet obecnie UKE często stosuje takie sztuczki, ze w sprawach niewygodnych mówi:
najpierw ustalcie wspólne stanowisko a potem będziemy rozmawiać.
A jak nie to wprowadzimy swoje rozwiązanie.
Na razie mamy dużo.Niektórzy z nas chcieli by więcej.
Ale możemy też mieć mniej.
Bo administracja państwowa może nam z dnia na dzień zabrać dowolne pasmo,
dwa, albo wszystko.To mało prawdopodobne ale możliwe.
Zmierzam do tego, że dopóki będzie w sferze publicznej istniało i legalnie funkcjonowało
krótkofalarstwo, to do kontaktów z administracją ZAWSZE będzie potrzebna wspólna
reprezentacja.
Niczego nie zakładam
No ok, to jeśli potrzebujemy reprezentacji, to niech nas reprezentuje
Z całego tego powyższego tekstu można by odnieść wrażenie, że to PZK potrzebuje do czegoś nas a nie my PZK, pytanie zatem nadal w mocy.
Paweł
sierrapapaninepapaalphazulu
sierrapapaninepapaalphazulu