SlaveckM pisze:
Trochę racji w tym jest, ale i sporo przesady.
Na pasmach WARC zawodów nigdy nie ma, więc można żuć szmaty nawet dłużej niż kwadransik.
antek pisze:
W każdy łikend jakieś zawody, tzw. torsje się chce mieć. Jak człek ma chwilę czasu w niedziele i mógłby se kwadransik pogadać z jakimś DXem, to się nie da, bo wszyscy wtedy robią siku w koncie. W tygodniu se te zawody róbcie, albo w co drugi łikend. No dobra 3 łikendy w miesiącu wasze a jeden dla reszty. Zawody w każdy łikend to jawna dyskryminacja całej reszty Hamsów, której odtwarzaczki ISD i grube stefany nie interesują.
W każdy łikend jakieś zawody, tzw. torsje się chce mieć. Jak człek ma chwilę czasu w niedziele i mógłby se kwadransik pogadać z jakimś DXem, to się nie da, bo wszyscy wtedy robią siku w koncie. W tygodniu se te zawody róbcie, albo w co drugi łikend. No dobra 3 łikendy w miesiącu wasze a jeden dla reszty. Zawody w każdy łikend to jawna dyskryminacja całej reszty Hamsów, której odtwarzaczki ISD i grube stefany nie interesują.
Trochę racji w tym jest, ale i sporo przesady.
Na pasmach WARC zawodów nigdy nie ma, więc można żuć szmaty nawet dłużej niż kwadransik.
Ale przecież można zrobić wspaniałe i rzadkie DX podczas zawodów a log przesłać do kontroli... :-)