Razem z Kolegami również "wyczarowaliśmy" ponad 20 radiotelefonów, trzeba je było ściągnąć z Niderlandów, była też ścieżka angielska i włoska. W Polsce dziś ręczniaka nie uświadczysz.
Dla mnie hitem jest to co zrobił mój przyjaciel. Wsiadł do auta, zrobił zakupy i pojechał do Przemyśla (700km w jedną stronę). Zawoził to co było najbardziej potrzebne a wracał z ludźmi. Chłopak zrobił tak chyba 6 kursów i zmotywował innych. Tak z potrzeby serca.
Kto chce to pomaga. Aż się fajnie robi na sercu jak człowiek patrzy na to że, pomimo wielu różnic, Polacy potrafią spiąć du**ę i bezinteresownie pomagać potrzebującym.
Dla mnie hitem jest to co zrobił mój przyjaciel. Wsiadł do auta, zrobił zakupy i pojechał do Przemyśla (700km w jedną stronę). Zawoził to co było najbardziej potrzebne a wracał z ludźmi. Chłopak zrobił tak chyba 6 kursów i zmotywował innych. Tak z potrzeby serca.
Kto chce to pomaga. Aż się fajnie robi na sercu jak człowiek patrzy na to że, pomimo wielu różnic, Polacy potrafią spiąć du**ę i bezinteresownie pomagać potrzebującym.
Marek SQ3LLX
My TRX: FT-7900 (VHF/UHF) + FT-900 (80-10m)
Diamond X-520 (VHF/UHF) + 20m EndFed
My TRX: FT-7900 (VHF/UHF) + FT-900 (80-10m)
Diamond X-520 (VHF/UHF) + 20m EndFed