Drzewiej, na Wolumenie był typ, który sprzedawał "cudowne" groty do transformatorówek.
Nie wiem z czego to było ale cieżko było to przepalić a cyna trzymała się świetnie.
Nie wiem z czego to było ale cieżko było to przepalić a cyna trzymała się świetnie.
You can't have too many antennas...