Ponieważ zarzuca mi się różne rzeczy, w tym rolę opornika podzielę się ciekawą teorią i praktyką antenową z lat 60 i 70 ubiegłego wieku. Ogłoszono, ze smarowanie elementów promieniujących rtęcią poprawia pracę i osiągi anteny. Tłumaczono to tym, że bezpośrednie przejście fali z elementu o stałym stanie skupienia w gazowy odbywa się z oporami i rtęć stanowiła fazę pośrednią ułatwiającą promieniowanie. Kto chce niech wierzy, kto nie chce niech nie wierzy. kto ma kogoś pamiętającego tamte czasy niech zasięgnie języka.
JAK
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)