sp9hqi pisze:
Ja bym obstawiał tak: Radia w miarę tanie, żeby mieć dodatkowe sztuki w zapasie w razie uszkodzenia. Odporne na zamoczenie i pobierające jak najmniej prądu na nasłuchu. Przewidziałbym też, że dobrze jakby dało się ładować przez usb, bo można łatwo ładować z powerbanku lub przenośnych ładowarek słonecznych. Do tego pełna możliwość programowania prosto z klawiatury urządzenia. Do tego szybkie skanowanie częstotliwości lub pamięci w przypadku konieczności poszukiwania jakiegokolwiek ruchu w eterze.
Ja bym obstawiał tak: Radia w miarę tanie, żeby mieć dodatkowe sztuki w zapasie w razie uszkodzenia. Odporne na zamoczenie i pobierające jak najmniej prądu na nasłuchu. Przewidziałbym też, że dobrze jakby dało się ładować przez usb, bo można łatwo ładować z powerbanku lub przenośnych ładowarek słonecznych. Do tego pełna możliwość programowania prosto z klawiatury urządzenia. Do tego szybkie skanowanie częstotliwości lub pamięci w przypadku konieczności poszukiwania jakiegokolwiek ruchu w eterze.
Mniej więcej do takich wniosków doszedłem. Problem poboru prądu w czasie nasłuchu nie jest taki krytyczny, ponieważ zazwyczaj preppersi umawiają się na konkretne godziny komunikacji, np co 3 godziny rozpoczynając od godz. 12. Mogą wtedy też przemieścić się w QTH o dobrym zasięgu.
Co do reszty się zgadzam, może z wyjątkiem szybkiego skanu eteru, bo urządzenia do 1000 zł nie będą miały w tej materii wybitnych możliwości. Nie jest to kwestia aż tak ważna, bo można się również umówić co do kanału komunikacyjnego między nami. Dzięki za wkład w dyskusję, ale czy możesz polecić jakieś sprawdzone radyjko w niskiej cenie?
Imię: Jacek, hobby: preppers, zawód: spec IT
...szukający swojej drogi w krótkofalarstwie...
...szukający swojej drogi w krótkofalarstwie...