sp9mrn pisze:
Mówiąc delikatnie - z Brukseli, z wysokiego piętra hotelu, z drinkiem w ręku podziwiając panoramę stołecznego miasta człowiek czuje się tak daleko od tej niezwykłej napierdalanki, że aż się wracać nie chce. Na szczęście nie muszę, dlatego jadę w kierunku na Luxemburg ,-)
,,,,,,,,,,,,,,,
Mówiąc delikatnie - z Brukseli, z wysokiego piętra hotelu, z drinkiem w ręku podziwiając panoramę stołecznego miasta człowiek czuje się tak daleko od tej niezwykłej napierdalanki, że aż się wracać nie chce. Na szczęście nie muszę, dlatego jadę w kierunku na Luxemburg ,-)
,,,,,,,,,,,,,,,
fajnie masz,
zazdroszczę,
(w pozytywnym sensie)
:-)
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))