Witam,
Potwierdza się to o czym kiedyś pisałem.
Piętą Achillesową tego ustrojstwa jest
ten nieszczęsny kontaktron, oraz mała odporność
na wyładowania elektroniki sterującej.
W przypadku małej anteny na dachu własnego domu
to nie ma problemu, co najwyżej dodatkowe 2-4 godziny
zabawy na dachu. W przypadku poważnych instalacji to
zabawa jest zgoła inna.
Nie mam już tej zabawki i jest spokój.
Pozdrawiam
Andrzej sp4tkr



Potwierdza się to o czym kiedyś pisałem.
Piętą Achillesową tego ustrojstwa jest
ten nieszczęsny kontaktron, oraz mała odporność
na wyładowania elektroniki sterującej.
W przypadku małej anteny na dachu własnego domu
to nie ma problemu, co najwyżej dodatkowe 2-4 godziny
zabawy na dachu. W przypadku poważnych instalacji to
zabawa jest zgoła inna.
Nie mam już tej zabawki i jest spokój.
Pozdrawiam
Andrzej sp4tkr
Andrzej SP4TKR