Nieśmiały głos z kąta:
Mam taką przypadłość, że nie potrafię poprawiać swoich tekstów. Wiedząc co chciałem powiedzieć nie potrafię przeczytać co faktycznie napisałem. Dlatego dłuższe teksty odkładam do zapomnienia i dopiero powtórnie czytając wyłapuję błędy. Czy tylko ja tak mam?
Mam taką przypadłość, że nie potrafię poprawiać swoich tekstów. Wiedząc co chciałem powiedzieć nie potrafię przeczytać co faktycznie napisałem. Dlatego dłuższe teksty odkładam do zapomnienia i dopiero powtórnie czytając wyłapuję błędy. Czy tylko ja tak mam?
"wpis opatrzony znakiem
źródłem prawdy objawionej"
źródłem prawdy objawionej"