SP6IX pisze:
Dla F16 to bajka przelecieć skąd tylko się chce nie lądować ,pokazać kilka akrobacji i polecieć np:do Warszawy.
Dla F16 to bajka przelecieć skąd tylko się chce nie lądować ,pokazać kilka akrobacji i polecieć np:do Warszawy.
no wiesz Grześ z tym "przylotem Skąd się chce"
to nie tak do końca,
zapewne pamiętasz że jak je kupowano to ten
cud techniki leciał tydzień z Ameryki,
Jurek
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))
-------------------
od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać
padającego deszczu,
wczoraj wołał mnie na drinka,
trzy razy,
i to po imieniu,
(nie moje :-))