sp7wqy pisze:
Całości wyszło około 4,70-4,80 jakoś tak, tyle miałem materiału. szpilki które "kotwią" to jakieś pręty mosiężne około 50cm długości. Mosiężne, bo takie znalazłem, to i tak jest tylko po to żeby podstawa nie przesuwała się podczas podnoszenia całości. Za pierwszym razem jak to stawiałem we dwie osoby strach był, teraz kładłem z "małolatem" i po korekcie postawiliśmy do pionu bez mrugnięcia okiem.
maar pisze:
Radek,
jaki wysoki masz ten maszt? Trzymałeś się zaleceń Waldka, 4,5-5,5m?
Radek,
jaki wysoki masz ten maszt? Trzymałeś się zaleceń Waldka, 4,5-5,5m?
Całości wyszło około 4,70-4,80 jakoś tak, tyle miałem materiału. szpilki które "kotwią" to jakieś pręty mosiężne około 50cm długości. Mosiężne, bo takie znalazłem, to i tak jest tylko po to żeby podstawa nie przesuwała się podczas podnoszenia całości. Za pierwszym razem jak to stawiałem we dwie osoby strach był, teraz kładłem z "małolatem" i po korekcie postawiliśmy do pionu bez mrugnięcia okiem.
Fajny patent z naciągiem czerwonej liny, ale łączniki do białej są bardzo delikatne. Miałem podobne i przy wichurze je pourywało a maszt wygięło.
Kod Q - nie mów do mnie kotku HAMie jeden!