sq2hcz pisze:
Dla instalacji PV wszelkie normy kryją się pod skrótem kodeksu NC RfG (PN-EN 50549-1/-2: 2019 ). Do tej pory wystarczała deklaracja a od 27 kwietnia urządzenie musi przejść badania czy jest zgodnie z tym kodeksem.
Z punktu wiedzenia klienta takie podejście w mojej ocenie jest lepsze, ponieważ rynek jest w ten sposób chroniony przed masą produktów nietrzymających norm.
Witać tą różnice w podejściu między UE a np. regionem USA/Kanada dla urządzeń łączności. Aby w USA wprowadzić radiotelefon na rynek urządzenie musi przejść badania a w UE wystarcza kawałek papieru podpisany przez producenta lub importera.
Dzięki temu osoby importujące towar ze wschodu mogą zakładać że jeżeli dany producent ma certyfikacje na USA to jego produkt jest na sensownym poziomie technicznym.
A co do tematyki PV dla nas większym problemem niż koszty badań jest stan techniczny sieci energetycznej i absolutny brak rozwiązań do przechowywania energii odnawialnej (np. elektronie szczytowo-pompowe). Z tego powodu nasze rachunki za prąd będą szybowały w górę, na poziomy których nikt się nie spodziewa.
Dla instalacji PV wszelkie normy kryją się pod skrótem kodeksu NC RfG (PN-EN 50549-1/-2: 2019 ). Do tej pory wystarczała deklaracja a od 27 kwietnia urządzenie musi przejść badania czy jest zgodnie z tym kodeksem.
Z punktu wiedzenia klienta takie podejście w mojej ocenie jest lepsze, ponieważ rynek jest w ten sposób chroniony przed masą produktów nietrzymających norm.
Witać tą różnice w podejściu między UE a np. regionem USA/Kanada dla urządzeń łączności. Aby w USA wprowadzić radiotelefon na rynek urządzenie musi przejść badania a w UE wystarcza kawałek papieru podpisany przez producenta lub importera.
Dzięki temu osoby importujące towar ze wschodu mogą zakładać że jeżeli dany producent ma certyfikacje na USA to jego produkt jest na sensownym poziomie technicznym.
A co do tematyki PV dla nas większym problemem niż koszty badań jest stan techniczny sieci energetycznej i absolutny brak rozwiązań do przechowywania energii odnawialnej (np. elektronie szczytowo-pompowe). Z tego powodu nasze rachunki za prąd będą szybowały w górę, na poziomy których nikt się nie spodziewa.
Dzięki za info. Prawda jak zwykle leży po środku
Coraz wyższe rachunki za energię nie są podyktowane brakiem rozwiązań do przechowywania energii odnawialnej. Globalne zapotrzebowanie na energię jest tak olbrzymie, że nie ma potrzeby jej przechowywać
Jeżeli chodzi o elektrownie własne, to jeśli mamy nieprzewymiarowaną instalację, to nie mamy nadwyżki więc nie ma potrzeby przechowywania energii. Oddając prąd do elektrowni ze 100% oddają nam 80% gdzie gromadzenie tej samej energii w akumulatorach własnych dałoby zaledwie 60%

Żółtą nić ściężnicy kaźń ryje rysę w twoją jaźń...
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Ultra szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma a niebiosa zatańczyły... 😁
Naucz się w końcu lutować! LINK
Pozdro Malcolm