Jednego razu zwróciłem uwagę jednej dyspozytorce taxi:
"Hej, dziewoczka, zdieś nielzia rabotać".
A ona przygotowana na takie zaczepki odpowiada:
"Piać-dziewieć, spakojna otdychajcie".
A że była niedziela poszedłem "oddychać".
"Hej, dziewoczka, zdieś nielzia rabotać".
A ona przygotowana na takie zaczepki odpowiada:
"Piać-dziewieć, spakojna otdychajcie".
A że była niedziela poszedłem "oddychać".