Ale musisz przyznać ze zabawa była przednia
i to sie liczy. Ja też wyrwałem sie z domu i zamiast pójść do hotelu wiąść piwko u sie wyspać, to przedzierałem się przez cała warszawę w celu uściśnięcia Arturowej łapki oraz jego uroczej małżonce Wyśpimy sie kiedy indziej
Artur zachęcił mnie do skedów na 40 m w okolicach 5:30 LT. W sumie o tej godzinie wstaje z zamiarem potrenowania wiec czemu nie.
Artur zachęcił mnie do skedów na 40 m w okolicach 5:30 LT. W sumie o tej godzinie wstaje z zamiarem potrenowania wiec czemu nie.
Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Vy 73 Bogusław
Vy 73 Bogusław