A tam Maćku dygresja - raczej sarkazm i ironia... 
Wiem, wiem, sam 11-12 lat temu używałem DCS-u (STANDARD C-528), ale nie ze względu na zakłócenia, ale wywoływania grupowego. Potem jednak się wyłączało DCS, bo przy 1-2 godzinnej pogaduszce, to "pitolenie, plumkanie", czy jak to tam nazwiemy było męczące, ale fakt: skuteczne.
Wiem, wiem, sam 11-12 lat temu używałem DCS-u (STANDARD C-528), ale nie ze względu na zakłócenia, ale wywoływania grupowego. Potem jednak się wyłączało DCS, bo przy 1-2 godzinnej pogaduszce, to "pitolenie, plumkanie", czy jak to tam nazwiemy było męczące, ale fakt: skuteczne.
Pozdrawiam