SQ6IUV pisze:
To są tak zwani "Haraczobiorcy" - przyjdzie co do czego to będziesz goły i wesoły.
To są tak zwani "Haraczobiorcy" - przyjdzie co do czego to będziesz goły i wesoły.
Myślę, że nie ma co generalizować. Zasadniczo trzeba czytać co się podpisuje, zwłaszcza to co na dole drobnym drukiem i tyle.
Korzystam z różnego rodzaju ubezpieczeń i jak do tej pory nie miałem większych problemów.
Adrian