Witam.
Przed wielu laty miałem okazje "wczasować" w Bielsku-Białej, miałem z sobą prosty odbiornik i Tx FM na kwarcach kilka mW.
A było to w połowie lat 80-tych, i na Klimczoku wiem, że Klub miał "bazę". Drugą bazę miał (znak zapomniałem) pomiędzy
Klimczokiem a Szyndzielnią. Czy te bazy już nie istnieją ? ..
A jak z wyprawami jest to wiem miałem okazje brać udział w maju i lipcu 1992 r udział w wyprawach na Śnieżnik.
Majowa dała wszystkim w kość nawet WOP-iści, którzy nam usiłowali pomóc w transporcie jak obsługa z niewidomych
powodów nie przyjechała. Czasy gdzie nie było komórek, a obsługa dojechała saniami do umówionego miejsc (koniec
śniegu) odczekała godzinę i powrócili. A my na plecach minimum co było potrzeba. Każda górska wyprawa do
wspomnienia, wiele wysiłku, duża logistyka.
Ale wspomina się po latach z wielką przyjemnością ja brałem udział i nawet w tedy z miarę poprawnym wynikiem.
73 marian
sp9fys pisze:
....Wstępnie projektujemy wyjazd tym razem na Klimczok 1114npm.----
Ryszard
....Wstępnie projektujemy wyjazd tym razem na Klimczok 1114npm.----
Ryszard
Przed wielu laty miałem okazje "wczasować" w Bielsku-Białej, miałem z sobą prosty odbiornik i Tx FM na kwarcach kilka mW.
A było to w połowie lat 80-tych, i na Klimczoku wiem, że Klub miał "bazę". Drugą bazę miał (znak zapomniałem) pomiędzy
Klimczokiem a Szyndzielnią. Czy te bazy już nie istnieją ? ..
A jak z wyprawami jest to wiem miałem okazje brać udział w maju i lipcu 1992 r udział w wyprawach na Śnieżnik.
Majowa dała wszystkim w kość nawet WOP-iści, którzy nam usiłowali pomóc w transporcie jak obsługa z niewidomych
powodów nie przyjechała. Czasy gdzie nie było komórek, a obsługa dojechała saniami do umówionego miejsc (koniec
śniegu) odczekała godzinę i powrócili. A my na plecach minimum co było potrzeba. Każda górska wyprawa do
wspomnienia, wiele wysiłku, duża logistyka.
Ale wspomina się po latach z wielką przyjemnością ja brałem udział i nawet w tedy z miarę poprawnym wynikiem.
73 marian
73 ` Marian