sq6ade pisze:
Co za czasy wujowe.
Żeby radioamator musiał zlecać naprawę własnego sprzętu....
sodoma i gomora

Co za czasy wujowe.
Żeby radioamator musiał zlecać naprawę własnego sprzętu....
sodoma i gomora
Sorki, ale kolega jest ciupkę uszczypliwy. Nie każdy z kolegów jest elektronikiem, a sprzęt nie jest z lat 70 - 80-tych, gdzie można było troszkę "pogrzebać". Tak patrząc, to jak byłbyś stomatologiem, wyrostek robaczkowy wycioł byś sobie sam? Przecież lekarz!