sp6bbe_ pisze:
A mi czytając Wasze wypociny to wraca odruch wymiotny. ŻAL Wam, że Was nie więli na TW?. Ale tam był porządek i ZERA nie brali na Tajnego Wspólpracownika. Tam trzeba było być kims, żeby zainteresowała się SB.
A mi czytając Wasze wypociny to wraca odruch wymiotny. ŻAL Wam, że Was nie więli na TW?. Ale tam był porządek i ZERA nie brali na Tajnego Wspólpracownika. Tam trzeba było być kims, żeby zainteresowała się SB.
Myślę, że najpierw byli jacyś ludzie, którzy byli kimś i to nimi mogło interesować się SB, a TW był np. wtyką do tego towarzystwa… Wyprowadź mnie z ew. błędu.
Czytałem Twój wpis zanim go edytowałeś, a z różnicy pomiędzy poprzednią wersją Twojego wpisu, a tą aktualną też można coś wywnioskować…