Od razu było zacząć od zdjęcia. A tak na podstawie opisu mam cztery palce zabandażowane po spotkaniu z młotkiem, zwichniętą kostkę (w gipsie na dwa tygodnie) i podbite oko, bo krążąc między garażem a komputerem wlazłem na grabie 
Rozwiązanie bardzo dobre. Nasunął mi się pomysł na modyfikację pomysłu. Rozpiłować ten plastik z zacisku bardziej, na ciasne włożenie ale bez wysiłku, i wkładając posmarować ją jednym z następujących "paskudztw": poxipol, inny klej epoksydowy, tzw. "gwóźdź w płynie" by unieruchomić. Uniknie się tego "...delikatnie WBIŁEM wytczkę sma...". Ale pomysł bardzo OK.
Rozwiązanie bardzo dobre. Nasunął mi się pomysł na modyfikację pomysłu. Rozpiłować ten plastik z zacisku bardziej, na ciasne włożenie ale bez wysiłku, i wkładając posmarować ją jednym z następujących "paskudztw": poxipol, inny klej epoksydowy, tzw. "gwóźdź w płynie" by unieruchomić. Uniknie się tego "...delikatnie WBIŁEM wytczkę sma...". Ale pomysł bardzo OK.
Pozdrawiam Piotr SP2LQP
www.sp2lqp.pl
--------------------
Usłyszałem od Cezarego SP7UKL fajną opinię: Nie znam się, więc się wypowiem.
Genialna w swojej prostocie kwintesencja obecnych czasów. Smutne, ale prawdziwe.
www.sp2lqp.pl
--------------------
Usłyszałem od Cezarego SP7UKL fajną opinię: Nie znam się, więc się wypowiem.
Genialna w swojej prostocie kwintesencja obecnych czasów. Smutne, ale prawdziwe.