Taki złom pomiarowy był przygotowany dla bardziej "wyspecjalizowanego"
mięsa armatniego ,którego szkolenie trwało niewielę czasu.
Brali z łapanki jakiegoś bardziej kumatego szweja i musiał się szybko nauczyć podłączyć kilka złączek i na podstawie kilku wskazań zgodnie z procedurą na papiórku zdecydować którą lampę wymienić i eksetera.
Sprzęt dla woja taki jest właśnie - każdy debil musi zaskoczyć jak co działa
bo każdy debil w razie "W" może być powołany jako mięso armatnie.
Dlatego nie uważam tego złomu z demobilu za coś wykwintnego - no chyba że chodzi o wyjątkową odporność na debili z poboru , odłamki i udar EM z atomówki i inne okoliczności z placu boju.

Do muzeum z tym szajsem albo do huty.
mięsa armatniego ,którego szkolenie trwało niewielę czasu.
Brali z łapanki jakiegoś bardziej kumatego szweja i musiał się szybko nauczyć podłączyć kilka złączek i na podstawie kilku wskazań zgodnie z procedurą na papiórku zdecydować którą lampę wymienić i eksetera.
Sprzęt dla woja taki jest właśnie - każdy debil musi zaskoczyć jak co działa
bo każdy debil w razie "W" może być powołany jako mięso armatnie.
Dlatego nie uważam tego złomu z demobilu za coś wykwintnego - no chyba że chodzi o wyjątkową odporność na debili z poboru , odłamki i udar EM z atomówki i inne okoliczności z placu boju.
Do muzeum z tym szajsem albo do huty.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home