No tu się akurat zgodzę z Andrzejem.
W Polsce trzeba udowodnić ,że się nie jest łosiem.
Słowo przeciwko słowu - kto ma lepszego adwokata - wygrywa.
Wolę mieć sprzętowe potwierdzenie moich słów.
Ja wiem czy się natrudziłem? 5 minut roboty i po wszystkim.
W Polsce trzeba udowodnić ,że się nie jest łosiem.
Słowo przeciwko słowu - kto ma lepszego adwokata - wygrywa.
Wolę mieć sprzętowe potwierdzenie moich słów.
Ja wiem czy się natrudziłem? 5 minut roboty i po wszystkim.
Marcin SQ4KBH