Cześć,
Owszem. We wrześniu 2010 roku Olaf (LA3RK) w wątku "Umlaut characters" pisał:
"...I have noted that CQRLOG do not show the Norwegian characters ÆØÅ correctly, instead characters are mark for copyright or no character at all..."
Ale sugestia pozostała bez odpowiedzi. W innym wątku w odpowiedzi na zapytanie Łukasza (SQ9NOX), Petr (OK2CQR) wyjaśniał, że: "...We have 12 special characters, you have yours, Hungary, German, Slovak etc. have their own. It would be very uncomfortable".
Zgadzam się z tym, ale jeśli rezygnujemy ze znaków "narodowych" warto program wyposażyć w np. tabelę translacji, a w pliku konfiguracyjnym wprowadzić parametr wskazujących na "charset".
Tak jak napisałeś: wielu z nas nie używa "ogonków" (pomijam czy to dobrze czy źle). Uważam jednak, że program powinien "być konsekwentny w działaniu"
i jeśli nie akceptuje "nacjonalizmów"
to winien to robić już na etapie edycji.
Mając świadomość tej jego "specyficznej właściwości"
nadal uważam, że jest on użyteczny.
A konwersję ogonków wykonałem przed importem.
Ale zanim się połapałem "o co chodzi" miałem wyrzut adrenaliny do krwi.
Pozdrawiam - Janusz
Owszem. We wrześniu 2010 roku Olaf (LA3RK) w wątku "Umlaut characters" pisał:
"...I have noted that CQRLOG do not show the Norwegian characters ÆØÅ correctly, instead characters are mark for copyright or no character at all..."
Ale sugestia pozostała bez odpowiedzi. W innym wątku w odpowiedzi na zapytanie Łukasza (SQ9NOX), Petr (OK2CQR) wyjaśniał, że: "...We have 12 special characters, you have yours, Hungary, German, Slovak etc. have their own. It would be very uncomfortable".
Zgadzam się z tym, ale jeśli rezygnujemy ze znaków "narodowych" warto program wyposażyć w np. tabelę translacji, a w pliku konfiguracyjnym wprowadzić parametr wskazujących na "charset".
Tak jak napisałeś: wielu z nas nie używa "ogonków" (pomijam czy to dobrze czy źle). Uważam jednak, że program powinien "być konsekwentny w działaniu"
Mając świadomość tej jego "specyficznej właściwości"
A konwersję ogonków wykonałem przed importem.
Ale zanim się połapałem "o co chodzi" miałem wyrzut adrenaliny do krwi.
Pozdrawiam - Janusz