rorbek pisze:
Drogi kolego radiostacje wojskowe pamiętające II Wojne Światową typu RBM1, 10RT były jak to mówił pewien nie żyjący już nadawca robine na wyrost i spuchliznę i trza było bardzo się postarać aby to uszkodzić choć zdarzały sie i takie oryginały Ww radiostacje były robine przez ruskich którzy mieli opinię że robia wszystko od siekiery Ale jest angielski odbiornik R210 który waży chyba z cetnar w swoim niezniszczalnym opakowaniu ale po wyjęciu z obudowy nadal waży straszliwie dużo Chassis jest odlewane z aluminium ale obudowa chyba staliwna dla odchudzenia żebrowana HI Powiem też o nowych technologiach pożeninych ze starociami Kto czterdzieści lat temu by twierdził że będzie jeszcze używane radio z bezposrednią przemianą to z politowania nikt by nawet wymownego kółka na czole nie robił A dziś proszę bardzo radio z bezpośrednią przemianą w połączeniu np z kompem i mamy SDR o którym parenaście lat temu jak zaczynałem eksperymenty z emisą cyfrową z wykorzystaniem Atarika jakby nie było elektronicznym liczydłem nikomu się nie śniło Reasumując nowe technologie wykorzystane jako jednorazówki i wręcz wciśnięte konsumentowi są politowania godne ale taki TRX Orion to jest na pewno technika z wyższej półki i wielu by go chciało mieć Oldtimerowe perełki to np brzytwa którą nie jeden by się pchlastał a nie ogolił bo od dziesięcioleci była używana żyletka a obecnie tylko golarka jednorazówka Oldimerowe są też wzmacniacze lampowe audio ale jak mówią melomani z prawdziwego zdażenia odsłuch na tych lampowych jest nie do zastąpienia przez wzmacniacze na półprzewodnikach nawet w wyrafinowanej technologi przez najleprzych producentów Konsument wytresowany przez reklamy kupi największe badziewie i jeszcze będzi przekonany że zrobił zakup życia Dlatego trudno dyskutować o wyższości fajansowego kibla nad chińską porcelaną bo ta ostatnia jest cenowo niedostępna dla konsumenta z hipermarketu hi
poldek pisze:
I z tych różnych poniekąd opinii na temat tego dzisiejszego świata(które tu przeczytać można - od "plazmy" do książki), którego pomimo wszystko chyba jednak tak głębiej filozoficznie nie ogarniamy, każdy swój "środek myślenia" musi znaleźć... żeby nie dać się zwariować.
Jak by nie patrzył, to ostatnie 150 - 200lat w historii świata zaznacza się jego potężnie szybkim rozwojem intelektualnym i technologicznym (jakie tego przyczyny??? Chyba nigdy nie odgadniemy...) Człowiek jednak w naturze swej się nie zmienił i sięga do źródeł (spokoju, stabilizacji i trwałości...także sprzętu), hi
. Więc trzeba dyskusji naszej pozwolić wrócić do tematu właściwego tu rozpoczętego. Dlatego pozwolę sobie wyrazić zdanie, że powszechnie wiadomo, że prostota technologii i wykonania jest czasem wyżej ceniona niż funkcjonalność, ponieważ wykazuje większą (czasami czytaj: normalną trwałość danego produktu).
Stąd standardy w myśleniu producentów wojskowych zawsze zdaje się szły w tym kierunku, że np. zawiedzie z jakiegoś powodu w danej radiostacji przesył danych cyfrowych, ale prosta elektronika, która wytrzymała pewne zagrożenia(np. impulsy elektromagnetyczne) pozwoli na przesłanie najprostszych danych ratunkowych na przykład kodem Morse'a... I tu śmiem przypuszczać (pomijając sentymentalne motywy)
jest źródło dyskusji na temat mentalności i stylu dzisiejszego życia w konfrontacji z dawniejszymi czasami,w których nestorzy tegoż forum żyli i poznali od podstaw prawie rozwój radiowych technologii, które teraz wykorzystujemy w tak zaawansowanych formach i próbujemy ogarnąć. Zazdroszczę Wam seniorzy, że mogliście poznać podstawowe zasady elektroniki radiowej na prostych schematach (myślowo do ogarnięcia) i sprawdzić porządnie w praktyce(dziś nikt nie buduje prostych schematycznie np. odbiorników)... Teraz... no, cóż chyba jest gorzej objąć całość nie mając własnie owych podstaw do których dołączyć nieraz trzeba zaawansowaną technicznie elektronikę wraz z informatyką i innymi pewnie jeszcze dziedzinami wiedzy tu potrzebnej. Chyba kiedyś jednak było trochę łatwiej
Dlatego jestem za poznaniem, podziwianiem i posiadaniem "Oldtimerowych perełek radiofonii"...
Pozdrawiam. SQ7MRW Poldek: Radomsko. 
I z tych różnych poniekąd opinii na temat tego dzisiejszego świata(które tu przeczytać można - od "plazmy" do książki), którego pomimo wszystko chyba jednak tak głębiej filozoficznie nie ogarniamy, każdy swój "środek myślenia" musi znaleźć... żeby nie dać się zwariować.
Drogi kolego radiostacje wojskowe pamiętające II Wojne Światową typu RBM1, 10RT były jak to mówił pewien nie żyjący już nadawca robine na wyrost i spuchliznę i trza było bardzo się postarać aby to uszkodzić choć zdarzały sie i takie oryginały Ww radiostacje były robine przez ruskich którzy mieli opinię że robia wszystko od siekiery Ale jest angielski odbiornik R210 który waży chyba z cetnar w swoim niezniszczalnym opakowaniu ale po wyjęciu z obudowy nadal waży straszliwie dużo Chassis jest odlewane z aluminium ale obudowa chyba staliwna dla odchudzenia żebrowana HI Powiem też o nowych technologiach pożeninych ze starociami Kto czterdzieści lat temu by twierdził że będzie jeszcze używane radio z bezposrednią przemianą to z politowania nikt by nawet wymownego kółka na czole nie robił A dziś proszę bardzo radio z bezpośrednią przemianą w połączeniu np z kompem i mamy SDR o którym parenaście lat temu jak zaczynałem eksperymenty z emisą cyfrową z wykorzystaniem Atarika jakby nie było elektronicznym liczydłem nikomu się nie śniło Reasumując nowe technologie wykorzystane jako jednorazówki i wręcz wciśnięte konsumentowi są politowania godne ale taki TRX Orion to jest na pewno technika z wyższej półki i wielu by go chciało mieć Oldtimerowe perełki to np brzytwa którą nie jeden by się pchlastał a nie ogolił bo od dziesięcioleci była używana żyletka a obecnie tylko golarka jednorazówka Oldimerowe są też wzmacniacze lampowe audio ale jak mówią melomani z prawdziwego zdażenia odsłuch na tych lampowych jest nie do zastąpienia przez wzmacniacze na półprzewodnikach nawet w wyrafinowanej technologi przez najleprzych producentów Konsument wytresowany przez reklamy kupi największe badziewie i jeszcze będzi przekonany że zrobił zakup życia Dlatego trudno dyskutować o wyższości fajansowego kibla nad chińską porcelaną bo ta ostatnia jest cenowo niedostępna dla konsumenta z hipermarketu hi
Proponuję wypalenie mi na czole NIEGODZIWIEC Aby to zrobić podaję adres
Rybnik 44-217
Zdrzałka 6
Może mi choć powiecie za co to osrzeżeni1 bo nie trybię
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA