Kiedyś sprzedałem Lincolna. Za dwa dni gość przyjechał do mnie że radio "nie stoi"
Co się okazało kręcił kubkami strojąc do wyposażonego w hercmiarkę na kablu A87 oddalonego o 5km sąsiada.
Właściwego kubka również szukał metodą prób i błędów. Ku jego oburzeniu nie oddałem mu ani złotówki.
Co się okazało kręcił kubkami strojąc do wyposażonego w hercmiarkę na kablu A87 oddalonego o 5km sąsiada.
Właściwego kubka również szukał metodą prób i błędów. Ku jego oburzeniu nie oddałem mu ani złotówki.
Marek