sp9acq pisze:
Jak pogoda by dopisała to chętnych by nie zabrakło. I tak uważam że jak na warunki pogodowe było wielu chętnych.
Ale faktem jest że wielu kolegów nie zwracała uwagi na opowieści synów optyka
.
W ubiegłym roku tak i w obecnym rozpogodzenie było w rejonie godziny 12:00.
Podzieliliśmy się na dwie zmiany. Poranna przemoknięta i zziębnięta i popołudniowa stanowiąca przeciwieństwo poprzedniej, którą zluzowawszy pożegnaliśmy (choć niektórzy Koledęzy już trochę wcześniej opuścili spotkanie). Najedzeni strawą duchową i cielesną (kiełbaski z ogniska), odjechaliśmy (SP9ACQ z Rodzinką), zostawiając Czesia SP9HZI jako ostatniego na placu spotkania w Jerzmanowicach.
Warto wspomnieć że przez całą drogę jaką przemierzyliśmy jadąc na spotkanie słyszeliśmy Kolegów rozmawiających za pośrednictwem SR9AD na D-STARze. Wraz z innymi Koledzy SQ9OKU i SQ9OZE łączyli się z Jerzmanowic z przemiennikiem D-STAR. Efekt jak na załączonym wyżej filmie. Osobiście, cieszę się, zaj... no bardzo
.
73
Adam
Jak pogoda by dopisała to chętnych by nie zabrakło. I tak uważam że jak na warunki pogodowe było wielu chętnych.
Ale faktem jest że wielu kolegów nie zwracała uwagi na opowieści synów optyka
W ubiegłym roku tak i w obecnym rozpogodzenie było w rejonie godziny 12:00.
Podzieliliśmy się na dwie zmiany. Poranna przemoknięta i zziębnięta i popołudniowa stanowiąca przeciwieństwo poprzedniej, którą zluzowawszy pożegnaliśmy (choć niektórzy Koledęzy już trochę wcześniej opuścili spotkanie). Najedzeni strawą duchową i cielesną (kiełbaski z ogniska), odjechaliśmy (SP9ACQ z Rodzinką), zostawiając Czesia SP9HZI jako ostatniego na placu spotkania w Jerzmanowicach.
Warto wspomnieć że przez całą drogę jaką przemierzyliśmy jadąc na spotkanie słyszeliśmy Kolegów rozmawiających za pośrednictwem SR9AD na D-STARze. Wraz z innymi Koledzy SQ9OKU i SQ9OZE łączyli się z Jerzmanowic z przemiennikiem D-STAR. Efekt jak na załączonym wyżej filmie. Osobiście, cieszę się, zaj... no bardzo
73
Adam
Twardsi zawsze mogli ogrzać sie przy ognisku bo drewna było pod dostatkiem

Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Vy 73 Bogusław
Vy 73 Bogusław