Po kolei
Nie mam anteny na dachu (na dachu samochodu) Nie mam też samochodu.
Nie mam laptopa - mam kompa stacjonarnego zasilanego z sieci 230V
Ostatni raz poza domem byłem na elektrokardiologii w szpitalu, na początku
lutego tego roku.
Ja stawiam na Tolka Banana i ładowarki no name.
Byłem przekonany dotychczas, że kwarc generator zasilany stabilizowanym napięciem
i w termosie - stoi w częstotliwości jak żołnierz na warcie.
Zrobiłem eksperyment, bo szkodnik znowu się pojawił.
Najpierw odbierałem z anteną, po wyłączeniu anteny - szkodnik zniknął, to samo po zwarciu
anteny dinksem od NanoVNA (full zwarcie)
Po ponownym podłączeniu anteny - szkodnik sobie „grał“ i gra obecnie ciut powyżej
144.090MHz
Parę godzin temu był ten eksperyment z anteną i zwieraniem gniazda antenowego.
Wyglądało to tak:
Nie mam anteny na dachu (na dachu samochodu) Nie mam też samochodu.
Nie mam laptopa - mam kompa stacjonarnego zasilanego z sieci 230V
Ostatni raz poza domem byłem na elektrokardiologii w szpitalu, na początku
lutego tego roku.
Ja stawiam na Tolka Banana i ładowarki no name.
Byłem przekonany dotychczas, że kwarc generator zasilany stabilizowanym napięciem
i w termosie - stoi w częstotliwości jak żołnierz na warcie.
Zrobiłem eksperyment, bo szkodnik znowu się pojawił.
Najpierw odbierałem z anteną, po wyłączeniu anteny - szkodnik zniknął, to samo po zwarciu
anteny dinksem od NanoVNA (full zwarcie)
Po ponownym podłączeniu anteny - szkodnik sobie „grał“ i gra obecnie ciut powyżej
144.090MHz
Parę godzin temu był ten eksperyment z anteną i zwieraniem gniazda antenowego.
Wyglądało to tak: