To nie spisek - to sekta! Nazywa się "dział marketingu". Mają swoich zakonników w każdej firmie! 
Tak dla zabawy proponuję - poczytajcie sobie, w wolnej chwili, historię firmy Harley-Davidson.
Prawdziwy "duży" Harley (nie mówię o modelach V-Rod) to konstrukcja przestarzała o jakąś epokę,
no może dwie
Nie przeszkadza to jednak firmie zarabiać i rozwijać się.
Co ciekawe - głównie te modele się sprzedają a po wypuszczeniu na rynek V-Roda (bardzo zaawansowany technologicznie model) fani firmy obrazili się na nią na co najmniej tydzień!
Klienci z segmentu "hobby" nie zawsze chcą optymalnych rozwiązań.
Łukasz
Tak dla zabawy proponuję - poczytajcie sobie, w wolnej chwili, historię firmy Harley-Davidson.
Prawdziwy "duży" Harley (nie mówię o modelach V-Rod) to konstrukcja przestarzała o jakąś epokę,
no może dwie
Co ciekawe - głównie te modele się sprzedają a po wypuszczeniu na rynek V-Roda (bardzo zaawansowany technologicznie model) fani firmy obrazili się na nią na co najmniej tydzień!
Klienci z segmentu "hobby" nie zawsze chcą optymalnych rozwiązań.
Łukasz