SQ7OTJ pisze:
No i to jest wyśmienita puenta wszystkich wątków o przepisach związanych ze zgłaszaniem instalacji antenowych. Sam bym lepiej tego nie napisał, choć myślę dokładnie tak samo.
No i to jest wyśmienita puenta wszystkich wątków o przepisach związanych ze zgłaszaniem instalacji antenowych. Sam bym lepiej tego nie napisał, choć myślę dokładnie tak samo.
Moim zdaniem jest to wypowiedź bardzo pesymistyczna choć zawierająca dużo prawdy o naszej sytuacji. Przy tak pesymistycznym podejściu nie warto nic robić, taka opinia zniechęca wręcz do uprawiania naszego hobby. Po jej przeczytaniu niejeden przyszły adept krótkofalarstwa przerazi się i zrezygnuje itp. itd.
Brakuje mi w zapisach Henryka:
1. Życzliwości - zakłada, że z sąsiadami, inspektorami nie można po dobroci, życzliwie, negocjacyjnie, w dialogu...;
2. Równości obywateli wobec prawa - znam przynajmniej kilka przypadków, gdy krótkofalowiec postępując zgodnie z prawem nie miał problemów z obronieniem swoich uprawnień, wspólnie z sąsiadem (-ami), nieraz z pomocą przedstawicieli UKE znajdował przyczyny konfliktu i je rozwiązywał, a w skrajnych przypadkach wygrywał w sądzie.
3. Odpowiedzi, sugestii, informacji - co i jak robić, aby uniknąć sytuacji odwiedzin wspominanego inspektora z UKE.
Autor przedstawił sytuację, w której pominął większość, czyli tych wszystkich z nas, którzy nigdy nie spotkali się z opisanymi ładnie w punktach informacjami.
Takie jest moje zdanie - nie twierdzę, że jedynie słuszne.
PS Szczegółowo do punktów nie odniosłem się, bo prawie do każdego można mieć uwagi. Na przykład:
2. Jakakolwiek działalność lub czynność, która nie kończy się nawiązaniem łączności nie ma nic wspólnego z krótkofalarstwem. Jest biciem piany.
Krótkofalarstwo to bardzo szerokie hobby polegające nie tylko na robieniu łączności.
Choć prawdą jest, że nie ma nic wspólnego z biciem piany do ciasta w kuchni.
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo