sq6sth pisze:
Czytałem, nie pamiętam czy przypadkiem nie tu na forum, jak jeden z kolegów wprowadził się do starej leśniczówki. Przez kilkadziesiąt lat jak istniał ten dom, bez odgromów, nie uderzył niego żaden piorun, tak zapewniał poprzedni właściciel. On jednak jako świadomy człowiek przy remoncie dachu oczywiście założył instalację odgromową. W ciągu bodaj trzech lat zaliczył bezpośrednio kilka trafień od piorunów. Nie obyło się oczywiście bez strat w elektronice. Na następny sezon zdemontował odgromniki i miał spokój od piorunów, choć nie wiem czy duchowy
. Oczywiście można powiedzieć "zmiana klimatu", albo inaczej to tłumaczyć, jednakowoż taki tekst przeczytałem gdzieś i tu powtarzam.
Czytałem, nie pamiętam czy przypadkiem nie tu na forum, jak jeden z kolegów wprowadził się do starej leśniczówki. Przez kilkadziesiąt lat jak istniał ten dom, bez odgromów, nie uderzył niego żaden piorun, tak zapewniał poprzedni właściciel. On jednak jako świadomy człowiek przy remoncie dachu oczywiście założył instalację odgromową. W ciągu bodaj trzech lat zaliczył bezpośrednio kilka trafień od piorunów. Nie obyło się oczywiście bez strat w elektronice. Na następny sezon zdemontował odgromniki i miał spokój od piorunów, choć nie wiem czy duchowy
Znaczy ludziska na wsi dobrze gadajom że żelaziwo na dachach (anteny) ściąga gromy z nieba.
W cytowanej opowieści jest dużo racji. Instalacja odgromowa (połączona z ziemią) - chcąc nie chcąc ściąga piorun jeśli nic ciekawszego nie zobaczy on w okolicy.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home