Witaj
Nie wiem czy dokładnie Ci to opiszę, ale się będę starał.
Dobra metoda kalibracji to metoda "dudnieniowa" Polega to mniej więcej tak:
1. Doprowadzasz do odbiornika sygnał o znanej częstotliwości, np. z generatora wzorcowego lub np. sygnał z innej radiostacji o bardzo dobrze znanej częstotliwości.
2. Pokrętłem odbiornika kręcisz tak długo i dokładnie w pobliżu tej częstotliwości wzorcowej, aż w głośniku będziesz słyszał bardzo niski ton (kilka HZ- dudnienia)
3. To będzie oznaczało, że jesteś już bardzo zbliżony do częstotliwości wzorcowej.
4. Potem musisz obliczyć różnicę częstotliwości i za pomocą trymerka skorygować VFO, czynność tą powtórzyć kilka razy, aż różnica będzie minimalna.
Ale to jest tylko "Idea". Odbiornik trzeba ustawić na odpowiednią emisję (wg mnie to CW), pamiętać o odsunięciu częstotliwości w CW o ok 800Hz. Jest z tym trochę zabawy.
Jurek
Nie wiem czy dokładnie Ci to opiszę, ale się będę starał.
Dobra metoda kalibracji to metoda "dudnieniowa" Polega to mniej więcej tak:
1. Doprowadzasz do odbiornika sygnał o znanej częstotliwości, np. z generatora wzorcowego lub np. sygnał z innej radiostacji o bardzo dobrze znanej częstotliwości.
2. Pokrętłem odbiornika kręcisz tak długo i dokładnie w pobliżu tej częstotliwości wzorcowej, aż w głośniku będziesz słyszał bardzo niski ton (kilka HZ- dudnienia)
3. To będzie oznaczało, że jesteś już bardzo zbliżony do częstotliwości wzorcowej.
4. Potem musisz obliczyć różnicę częstotliwości i za pomocą trymerka skorygować VFO, czynność tą powtórzyć kilka razy, aż różnica będzie minimalna.
Ale to jest tylko "Idea". Odbiornik trzeba ustawić na odpowiednią emisję (wg mnie to CW), pamiętać o odsunięciu częstotliwości w CW o ok 800Hz. Jest z tym trochę zabawy.
Jurek
Pomóż Wojtusiowi w walce z autyzmem: KRS 0000252666. Cel szczegółowy: Wojciech Karg