SP7Q
Gdzie ja napisałem czy młodzi czy starzy?
Stwierdziłem tylko że kiedyś ten syf jakoś mniejszy był.
Kolejna sprawa stwierdziłem że są egzaminy i to my tych ludzi dopuszczamy, nieistotne czy młodych czy starych. Z choinki się nie biorą.
Takim tokiem rozumowania że nie ma klubów itp. To i te egzaminy zlikwidujmy bo po co one? Serio ja nie widzę ich sensu bo to obecnie fikcja...
Może warto się nad tym zastanowić, a nie szukać winnych wszędzie tylko nie w nas samych...
Gdzie ja napisałem czy młodzi czy starzy?
Stwierdziłem tylko że kiedyś ten syf jakoś mniejszy był.
Kolejna sprawa stwierdziłem że są egzaminy i to my tych ludzi dopuszczamy, nieistotne czy młodych czy starych. Z choinki się nie biorą.
Takim tokiem rozumowania że nie ma klubów itp. To i te egzaminy zlikwidujmy bo po co one? Serio ja nie widzę ich sensu bo to obecnie fikcja...
Może warto się nad tym zastanowić, a nie szukać winnych wszędzie tylko nie w nas samych...