Tomku, ja właśnie proponuję "skuteczną drogę". Mam znajomości i konkretnych ludzi, fachowców do uderzenia w ten problem,, ja płacił za to nie będę, bo to koszty - stąd pytanie, kto to sfinansuje? ... zaraz ktoś zapyta - a jaka gwarancja.. i tak kółko zamyka się.
Zawsze jest "szczekanie" jak wystąpi jakiś nie sprzyjający problem. Lanie wody i narzekanie. Generalnie jego nie ma, tyle, że go rozdmuchano a odpowiednią wiedzą i wejściem w "furtkę" niweluje się tę sytuację.
Zawsze jest "szczekanie" jak wystąpi jakiś nie sprzyjający problem. Lanie wody i narzekanie. Generalnie jego nie ma, tyle, że go rozdmuchano a odpowiednią wiedzą i wejściem w "furtkę" niweluje się tę sytuację.