Wczoraj wieczorową porą pojechałem do Bolesławca.
Po usłyszeniu kilku odzywek na przemienniku myślałem że radio mi się zepsuło i odbiera jakieś 118MHz niżej. Stawianie nośnej, gwizdanie, beczenie. Do pełni szczęścia brakuje tylko "pysiania".
Niektórym konieczna jest zmiana leków na mocniejsze lub zaprzestanie brania tego co biorą.
Po usłyszeniu kilku odzywek na przemienniku myślałem że radio mi się zepsuło i odbiera jakieś 118MHz niżej. Stawianie nośnej, gwizdanie, beczenie. Do pełni szczęścia brakuje tylko "pysiania".
Niektórym konieczna jest zmiana leków na mocniejsze lub zaprzestanie brania tego co biorą.
Marek