Gratuluję pierwszej łączności SP-EA6.
Teraz też robi się random QSO. Ale głównie umawiamy się na łączności na czacie internetowym OK4KST.
Wykorzystujemy procedury, które reguluję podręcznik VHF IARU. Pracujemy w systemie 1 minutowym. 30s nadawania i 30s odbioru. Również obowiązują zasady kto pierwszy nadaje. Jeśli wołam na północ to pierwszy a jeśli na południe/południowy zachód to drugi. Oprogramowanie tworzy amerykański noblista K1JT, program nazywa się WSJT. Pracując zgodnie z procedurą i żeby zachować czas, nie spóźniać się ani nie spieszyć, bardzo istotna jest synchronizacja czasu z Internetu. Podczas grudniowych rojów udało mi się zrobić łączność na SSB przez roje. Modulacja była dziwna, trochę jak przez zorzę.
Operator cały czas jest ważny, koordynacja pracy nadajnika, oprogramowania i pilnowanie procedury.
Podczas łączności via MS stosuję 30% mocy nadajnika (około 35W) i anteny kierunkowe, wystarcza to na dobrą zabawę.
Teraz też robi się random QSO. Ale głównie umawiamy się na łączności na czacie internetowym OK4KST.
Wykorzystujemy procedury, które reguluję podręcznik VHF IARU. Pracujemy w systemie 1 minutowym. 30s nadawania i 30s odbioru. Również obowiązują zasady kto pierwszy nadaje. Jeśli wołam na północ to pierwszy a jeśli na południe/południowy zachód to drugi. Oprogramowanie tworzy amerykański noblista K1JT, program nazywa się WSJT. Pracując zgodnie z procedurą i żeby zachować czas, nie spóźniać się ani nie spieszyć, bardzo istotna jest synchronizacja czasu z Internetu. Podczas grudniowych rojów udało mi się zrobić łączność na SSB przez roje. Modulacja była dziwna, trochę jak przez zorzę.
Operator cały czas jest ważny, koordynacja pracy nadajnika, oprogramowania i pilnowanie procedury.
Podczas łączności via MS stosuję 30% mocy nadajnika (około 35W) i anteny kierunkowe, wystarcza to na dobrą zabawę.
Przemek
Sq2LyF
Sq2LyF