Z racji tej, że temat jest wałkowany i nic nie wnosi to zboczę trochę z trasy,,,, (więzienie)
Miałem sąsiada, który na "bombie" jeździł rowerem, co go policaj zwinęła to dostał karę, jakiś tam mandat chyba ostatnio 150zł i z racji nie zapłacenia musiał iść do pierdla na odsiadkę,
.. i był zadowolony, bo pojadł sobie, umył itp.
Tu gdzie mieszkał nie miał komfortu, spał w nieogrzewanym pomieszczeniu, ale nie ruszało go to, bo był już przyzwyczajony. Cztery lata temu "kropnął" go TIR bo jeździł bez świateł w rowerze, przeżył (miał złamanie otwarte), do mnie przychodził po jedzenie jak był głodny, ale cieszył się jak musiał iść do pierdla na odsiadkę.
Niestety zmarł rok temu.
Miałem sąsiada, który na "bombie" jeździł rowerem, co go policaj zwinęła to dostał karę, jakiś tam mandat chyba ostatnio 150zł i z racji nie zapłacenia musiał iść do pierdla na odsiadkę,
.. i był zadowolony, bo pojadł sobie, umył itp.
Tu gdzie mieszkał nie miał komfortu, spał w nieogrzewanym pomieszczeniu, ale nie ruszało go to, bo był już przyzwyczajony. Cztery lata temu "kropnął" go TIR bo jeździł bez świateł w rowerze, przeżył (miał złamanie otwarte), do mnie przychodził po jedzenie jak był głodny, ale cieszył się jak musiał iść do pierdla na odsiadkę.
Niestety zmarł rok temu.