Najlepiej kup sobie jakiś mikrofon z echem, ustaw w nim wszystko na maksa i powyrywaj gałki.
I w ogóle wszystko musi się "palić" do końca, "wychodzić na czerwone pole" i rzygać ogniem... wtedy będziesz "dobrze dolatywał"
I w ogóle wszystko musi się "palić" do końca, "wychodzić na czerwone pole" i rzygać ogniem... wtedy będziesz "dobrze dolatywał"
Franciszek - Szczecin