sp2bmx pisze:
Witam.
Ja dzięki "Arkuszowi Dionizego" zamknąłem usta sąsiadowi, który się zna, bo był w wojsku łącznościowych.
Kolega z Torunia /ponad 50 lat licencji/ stwierdził, że po co. Nikt mi nie będzie rozkazywał i arkusz nie zlopzyl.
Minęło dużo lat i jest bez ...anteny.
Wspólnota nie wyraziła zgody, a UKE... jest bezradne. Brak arkusza i pomiarów.
Jak udowodnić, że pole EM nie szkodzi?
73/Jan/SP2BMX
PS. U nas w Toruniu, jeden /nie podam znaku/ z kolegów spowodował, że urzędnicy z Urzedu Miejskiegi i Starostwa Powiatowego zostali przeszkoleni.
Kiedy w Starostwie Powiatowym składałe, "arkusz", pani był doskonale zorientowała o co chodzi.
Dwie minuty i po sprawie.
Witam.
Ja dzięki "Arkuszowi Dionizego" zamknąłem usta sąsiadowi, który się zna, bo był w wojsku łącznościowych.
Kolega z Torunia /ponad 50 lat licencji/ stwierdził, że po co. Nikt mi nie będzie rozkazywał i arkusz nie zlopzyl.
Minęło dużo lat i jest bez ...anteny.
Wspólnota nie wyraziła zgody, a UKE... jest bezradne. Brak arkusza i pomiarów.
Jak udowodnić, że pole EM nie szkodzi?
73/Jan/SP2BMX
PS. U nas w Toruniu, jeden /nie podam znaku/ z kolegów spowodował, że urzędnicy z Urzedu Miejskiegi i Starostwa Powiatowego zostali przeszkoleni.
Kiedy w Starostwie Powiatowym składałe, "arkusz", pani był doskonale zorientowała o co chodzi.
Dwie minuty i po sprawie.
Po prostu zamówić akredytowane labo pomiarowe na pomiar pól EM i po sprawie. Najlepiej zrobić żeby w miejscach stale dostępnych dla ludzi było 'po staremu' czyli mniej niż 7V/m i po sprawie.
Mateusz Lubecki SP8EBC -- https://www.youtube.com/watch?v=HNZd2JIhYbE