Panowie, jak słusznie zauważył sp8mrd od pamiętnej powodzi w 1997r. minęło już 13 lat. Wtedy służby profesjonalne nie dysponowały tak niezawodnym sprzętem jak teraz. Miały jakieś stare radmory, chociaż może i krótkofalowcy też, ale ci drudzy jakoś lepiej potrafili dbać o sprzęt i może dzięki temu był on bardziej niezawodny i można było wspomagać służby.
Teraz wydaje mi się, że sytuacja uległa jednak zmianie. Służby mają często nowy sprzęt, niezawodny, a nasi koledzy często zostali z takim sprzętem jak mięli te 13 lat temu. Oczywiście nie jest to reguła ale można to nawet zauważyć na przemiennikach, jeśli się je wyposaży w CTCSS. Jaki to jest wtedy problem dla niektórych. Ale nie ma tego złego, jak to mówią, krótkofalowiec jest postępowy i daje radę takim przeciwnością
Ale wracając do tematu, teraz już nie ma takiej potrzeby, jak te 13 lat temu, żeby służby musiały być wspomagane przez krótkofalowców a może przede wszystkim nie ma koordynacji, nie ma chociażby wspólnych treningów, ćwiczeń.
Teraz wydaje mi się, że sytuacja uległa jednak zmianie. Służby mają często nowy sprzęt, niezawodny, a nasi koledzy często zostali z takim sprzętem jak mięli te 13 lat temu. Oczywiście nie jest to reguła ale można to nawet zauważyć na przemiennikach, jeśli się je wyposaży w CTCSS. Jaki to jest wtedy problem dla niektórych. Ale nie ma tego złego, jak to mówią, krótkofalowiec jest postępowy i daje radę takim przeciwnością
- Mariusz - Kielce -
Temperatura za oknem
Temperatura za oknem