Klapki_Mojzesza pisze:
Nie wydaje Ci się że odsetek takich "zniewieściałych chłopaczków pijących sojowe late" był zawsze taki sam? A takie powszechne narzekanie to raczej efekt pozytywnej retrospekcji? Przecież pokolejnie wojenne też miało takich chłopaczków z late, pokolenie PRLu tak samo - tylko wtedy nie było ani late a mleko było w szklanych butelkach w blaszanych kapslach.
sp6vgx pisze:
To się prosto mówi co innego gdy zagrożenie jest realne, patrząc na obecny świat jak ja to nazywam zniewieściałych chłopaczków pijących sojowe late to szybko będzie ich można dojechać i nawet nie pisną...
To się prosto mówi co innego gdy zagrożenie jest realne, patrząc na obecny świat jak ja to nazywam zniewieściałych chłopaczków pijących sojowe late to szybko będzie ich można dojechać i nawet nie pisną...
Nie wydaje Ci się że odsetek takich "zniewieściałych chłopaczków pijących sojowe late" był zawsze taki sam? A takie powszechne narzekanie to raczej efekt pozytywnej retrospekcji? Przecież pokolejnie wojenne też miało takich chłopaczków z late, pokolenie PRLu tak samo - tylko wtedy nie było ani late a mleko było w szklanych butelkach w blaszanych kapslach.
Wiesz tutaj bardziej chodzi o przenośnię. Projekty jakieś elektroniczne, Hackaday są fajne - ale realnie do tego podchodzę jak rozważamy to na wypadek tzw. "zamordyzmu".
Natomiast radio to fajny temat i tutaj to co napisałem jak myślisz o sytuacjach kryzysowych to warto poznać jak ono działa, jak je zbudować (nie lutując z jakiegoś kitu tylko od podstaw) itd. - wiedza jest cenniejsza niż samo posiadanie radia czy jego obsługa i to często wiedza się bardziej przydaje w trudnych czasach.