Klapki_Mojzesza pisze:
To czy ktoś weryfikował czy cały sprzęt został zdany?
Czy służby/urząd posiadał rejestr wszystkich radiostacji?
Co w przypadku gdy ktoś nie oddał sprzętu?
Nie znam tych czasów, jestem za młody ale takie podejście mnie mocno zdziwiło :O
sp9nrb pisze:
Aż tak dobrze nie było. Sprzęt trzeba było samemu dostarczyć na pocztę a później go przerzucono do PIR (PAR?)
A rok albo dwa lata wcześniej wprowadzono obowiązek ewidencjonowania sprzętu. A już dzisiaj jako humoreska, anteny satelitarne też podlegały ewidencjonowaniu.
Aż tak dobrze nie było. Sprzęt trzeba było samemu dostarczyć na pocztę a później go przerzucono do PIR (PAR?)
A rok albo dwa lata wcześniej wprowadzono obowiązek ewidencjonowania sprzętu. A już dzisiaj jako humoreska, anteny satelitarne też podlegały ewidencjonowaniu.
To czy ktoś weryfikował czy cały sprzęt został zdany?
Czy służby/urząd posiadał rejestr wszystkich radiostacji?
Co w przypadku gdy ktoś nie oddał sprzętu?
Nie znam tych czasów, jestem za młody ale takie podejście mnie mocno zdziwiło :O
1. tak, 2. tak 3. Odwiedzali go smętni panowie a po krótkiej chwili obywatel przepraszał, że o czymś zapomniał i bardzo szybko i grzecznie naprawiał swój obywatelski błąd.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)