sp6vgx pisze:
To chyba PRL-u i stanu wojennego nie pamiętasz jak akurat do krótkofalowców przyszli pierwsi rekwirować sprzęt bo są to osoby które łatwo znaleźć. Natomiast niewielu jest obecnie takich co z "niczego" zbudują radiostację....
Klapki_Mojzesza pisze:
Właśnie dlatego widzę ogromny potencjał w amatorskiej łączności. Pamiętajmy że z dnia na dzień możemy się obudzić bez Internetu, Facebooka - za to wyłączenie każdej radiostacji z osobna, nadającej przez satelity będzie trudniejsze, jak nie niemożliwe
Właśnie dlatego widzę ogromny potencjał w amatorskiej łączności. Pamiętajmy że z dnia na dzień możemy się obudzić bez Internetu, Facebooka - za to wyłączenie każdej radiostacji z osobna, nadającej przez satelity będzie trudniejsze, jak nie niemożliwe
To chyba PRL-u i stanu wojennego nie pamiętasz jak akurat do krótkofalowców przyszli pierwsi rekwirować sprzęt bo są to osoby które łatwo znaleźć. Natomiast niewielu jest obecnie takich co z "niczego" zbudują radiostację....
Aż tak dobrze nie było. Sprzęt trzeba było samemu dostarczyć na pocztę a później go przerzucono do PIR (PAR?)
A rok albo dwa lata wcześniej wprowadzono obowiązek ewidencjonowania sprzętu. A już dzisiaj jako humoreska, anteny satelitarne też podlegały ewidencjonowaniu.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)