sp3slu pisze:
Niestety moja perspektywa widzenia obecnie jest taka, że NIE MA KIM TEGO ZROBIĆ.
Nie ma chętnych do działania i odpowiedzialności za projekt.
Niestety moja perspektywa widzenia obecnie jest taka, że NIE MA KIM TEGO ZROBIĆ.
Nie ma chętnych do działania i odpowiedzialności za projekt.
Smutną refleksję, przedstawił powyżej wiceprezes PZK kol. SP3SLU, którą można tak wyrazić:
"Wodzów ci u nas dostatek, tylko Indian (do roboty) coraz mniej".
Możliwe, że w jesiennych wyborach władz naczelnych PZK, dotychczasowy "rekordzista" kol. SP2JMR,
tradycyjnie nie będzie zbytnio się bronił, aby dać się znowu wybrać na prezesa, jawnego bądź zasiadającego
w tylnym rzędzie foteli.
Wszak czyni to z powodzeniem już od 20 lat.
Daleko mu więc jeszcze do osiągnięć tow. Łukaszenki, który nieprzerwanie "zasiada" od lat 26!
jaQbek