Nie odniosę się do wszystkich wątków ale podeprę opinię kogoś, kto pisze żeby jednak startować w zawodach. To naprawdę dobra szkoła podniesienia sprawności własnego operatorstwa. Równocześnie obserwowanie (a to też bezcenny kapitał dla aktywnego nasłuchowca, który z boku obserwuje i dobrych operatorów, i tych nieco nerwowych, nie radzących sobie ze stresem, i tych policmajstrów koniecznie edukujących każdego, i w końcu tych pospolitych chamów, którzy są wszędzie, nie tylko w naszej społeczności. Młody obserwuje i zapamiętuje jakie wrażenie pozostawia po sobie ktoś marny a na dobitkę złośliwy. Na pewno sam będzie chciał tego uniknąć gdy już wyjdzie pod własnym znakiem) jak pracują ci sprawni a jak ci krzykacze bez umiejętności.
Inną sprawą jest prawo każdego do wystartowania w zawodach, więc i ci bardzo mało sprawni powinni próbować i oswajać się ze stresem. Bo oswojenie stresu w zawodach będzie pomocne w wielu innych niekomfortowych sytuacjach także i poza zawodami. Udział w zawodach jest ważniejszy niż świadomość, że razem z nami bawią się także m.in oszuści, którzy przestrzeganie reguł mają za nic.
Wysokie miejsce w klasyfikacji jest satysfakcjonujące ale młodzi i wielu miłośników zawodów nie startują dla zwycięstwa. Po prostu chcą się sprawdzić jako operatorzy. I niech tak robią za każdym razem kiedy jest okazja i chęci. Nawet gdy czasu brakuje na całe zawody.
Ja już mniej startuję niż kiedyś ale zawsze jakiś cel sobie znajdę. Ot, choćby nowych operatorów, nowe znaki. Może niektórzy pracują z nowego powiatu, może niezłą kartą QSL chwalą się w sieci.
Przy okazji, rozumiem frustrację tych, którzy widzą, że źle się dzieje i chcą koniecznie ze złem powalczyć. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby nagrywać zawody, dżizas!
Oczywiście wysłanie logu za choćby jedną łączność w zawodach to standard HAMskiej przyzwoitości. Zatem gdy ktoś próbuje dopełnić tego wymogu, nawet nieregulaminowo bo są problemy, to organizator polskich zawodów powinien być wyrozumiały.
Inną sprawą jest prawo każdego do wystartowania w zawodach, więc i ci bardzo mało sprawni powinni próbować i oswajać się ze stresem. Bo oswojenie stresu w zawodach będzie pomocne w wielu innych niekomfortowych sytuacjach także i poza zawodami. Udział w zawodach jest ważniejszy niż świadomość, że razem z nami bawią się także m.in oszuści, którzy przestrzeganie reguł mają za nic.
Wysokie miejsce w klasyfikacji jest satysfakcjonujące ale młodzi i wielu miłośników zawodów nie startują dla zwycięstwa. Po prostu chcą się sprawdzić jako operatorzy. I niech tak robią za każdym razem kiedy jest okazja i chęci. Nawet gdy czasu brakuje na całe zawody.
Ja już mniej startuję niż kiedyś ale zawsze jakiś cel sobie znajdę. Ot, choćby nowych operatorów, nowe znaki. Może niektórzy pracują z nowego powiatu, może niezłą kartą QSL chwalą się w sieci.
Przy okazji, rozumiem frustrację tych, którzy widzą, że źle się dzieje i chcą koniecznie ze złem powalczyć. Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby nagrywać zawody, dżizas!
Oczywiście wysłanie logu za choćby jedną łączność w zawodach to standard HAMskiej przyzwoitości. Zatem gdy ktoś próbuje dopełnić tego wymogu, nawet nieregulaminowo bo są problemy, to organizator polskich zawodów powinien być wyrozumiały.
Henryk SQ9MZ
________________________________________________________
"Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć."
Włóczykij, Dolina Muminków.
________________________________________________________
"Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć."
Włóczykij, Dolina Muminków.