Jacek_sp7vmz pisze:
Wiesz, że tak było bo:
a- byłeś internowany,
b- ?
Jest pewna granica, której przekroczenie to znieważanie ofiar.
sp9nrb pisze:
W stanie wojennym internowani mieli lepiej bo im jedzenie picie, zastępcze żony i inne rozrywki wszelakie nadzorcy dostarczali a teraz sam martw się o siebie i jeszcze utrudniają.
JAK
W stanie wojennym internowani mieli lepiej bo im jedzenie picie, zastępcze żony i inne rozrywki wszelakie nadzorcy dostarczali a teraz sam martw się o siebie i jeszcze utrudniają.
JAK
Wiesz, że tak było bo:
a- byłeś internowany,
b- ?
Jest pewna granica, której przekroczenie to znieważanie ofiar.
Jacku ile miałeś wtedy lat? Po imieniu jakie nadali ci rodzice to maksymalnie 10 lat.
Bohaterów się tworzy. Jeszcze niedawno w internecie krążyły kopie faktur za zakupy dla co niektórych ośrodków odosobnienia. I wcale to nie była woda źródlana. Nie dość, że mieszkali w ośrodkach rządowych i mieli standard ponadnormatywny, to jeszcze kościół okradał dary dla dzieci wysyłał pakiety do tych ośrodków.
A najlepszy był drugi dzień po internowaniu. Wielu nieinternowanych pluło na rząd, ze ich nie internowali, ze nie uznali ich roli w Solidarności.
A jak działa propaganda? Przykładem był 3 maj zapomniane święto. Jeszcze kilka lat temu duma i chwała polityków. Dziś święto wyklęte. Bieżące potrzeby polityczne.
Jak chcesz znać prawdę, to znajdź to słynne przemówienie Wałęsy o targaniu po szczękach. To jest pierwsza lekcja o stanie wojennym.
Gdybyś wątpił to popytaj dziadków. Może ktoś sobie przypomni.
Abyś nie miał problemów to odpowiedź B.
JAK
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)