Żeby nikogo nie urazić ani obrazić piszę bezadresowo.
W elektronice jest prosto. Wkładasz śrubokręt w dziurkę i kręcisz a efekty masz od razu. Wymienisz opornik efekt też masz natychmiast.
A w przyrodzie i w działaniach społecznych jest inaczej. Występuje inercja układów. Kręcisz "przysłowiowym śrubokrętem" i co? psińco nic się nie dzieje. Inercja układów. W przyrodzie wiele układów ma inercję (opóźnienie) od godzin czy dni nawet do czasu liczonym w latach. Np wschody roślin.
Przy tak długich czasów opóźnień nie można co chwilę kręcić gałkami bo zrobimy miszmasz.
Po co ta pisanina, aby wytłumaczyć, że w przypadku epidemii też występuje inercja od 2 tygodni do co najmniej miesiąca. Dlatego przy ocenie działań musimy pamiętać o inercji.
W elektronice jest prosto. Wkładasz śrubokręt w dziurkę i kręcisz a efekty masz od razu. Wymienisz opornik efekt też masz natychmiast.
A w przyrodzie i w działaniach społecznych jest inaczej. Występuje inercja układów. Kręcisz "przysłowiowym śrubokrętem" i co? psińco nic się nie dzieje. Inercja układów. W przyrodzie wiele układów ma inercję (opóźnienie) od godzin czy dni nawet do czasu liczonym w latach. Np wschody roślin.
Przy tak długich czasów opóźnień nie można co chwilę kręcić gałkami bo zrobimy miszmasz.
Po co ta pisanina, aby wytłumaczyć, że w przypadku epidemii też występuje inercja od 2 tygodni do co najmniej miesiąca. Dlatego przy ocenie działań musimy pamiętać o inercji.
"Skojarzenia to przekleństwo, więc możemy dziś dać głowę – jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe!" (cytat)